Wideo dzień po imprezie, śmieszne fotki (day after party). - 2/6. menu; Obudził się z dziewczyną po imprezie. 29 wrz 2017. 00:08 Bardzo bolesny upadek z
Dziewczyny po dopalaczach? : wideo 10197 w formacie MP4 z kategorii dzień po imprezie. menu; LOL24. Dzień po imprezie. 0:59. Ciąży po świętach. 3:36.
Impreza z oposem? Kinemic zamieścił fotkę 25.10.2016, 1200x1141 - 517 kB w kategorii dzień po imprezie. Tagi: #dziewczyny #dzień #imprezie #opos.
Rozstanie po imprezie. - Netkobiety.pl Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy
Dzień po imprezie. 00:23. Dziewczyny wychodzą z dyskoteki. 00:26. Zasnął na taśmie bagażowej. 01:45. Nie bierzcie narkotyków! 0:59. Bolesny powrót z imprezy.
Vay Tiền Nhanh Chỉ Cần Cmnd. 1 Kategoria: Śmieszne Wyświetleń: 173 Impreza była przednia Kategoria: Śmieszne | Komentarze: 0 | Wyświetleń: 173 27 Kategoria: Ciekawostki Wyświetleń: 53300 36 Kategoria: Śmieszne Wyświetleń: 51536 Kategoria: Śmieszne | Komentarze: 5 | Wyświetleń: 51536 1 Kategoria: Muzyka i taniec Wyświetleń: 86900 Tak się świętuje Dzień Kobiet w Gdańsku ! 38 Kategoria: Śmieszne Wyświetleń: 46889 Food emperor radzi. :) Kategoria: Śmieszne | Komentarze: 0 | Wyświetleń: 46889 0 Kategoria: Zwierzęta Wyświetleń: 326 hehe wychodzisz z domu a Twój pieseł zgonuje na budzie :D Kategoria: Zwierzęta | Komentarze: 0 | Wyświetleń: 326 6 Kategoria: Śmieszne Wyświetleń: 131125 Przebudzenie po mega imprezie :) Kategoria: Śmieszne | Komentarze: 0 | Wyświetleń: 131125 10 Kategoria: Śmieszne Wyświetleń: 81036 Edyta zabalowala. Kategoria: Śmieszne | Komentarze: 8 | Wyświetleń: 81036 147 Kategoria: Extremalne Wyświetleń: 80991 Jaki ślad zostawia na psychice psa katowanie? Kategoria: Extremalne | Komentarze: 2 | Wyświetleń: 80991 0 Kategoria: Śmieszne Wyświetleń: 181623 Wypadek w wannie na imprezie Kategoria: Śmieszne | Komentarze: 0 | Wyświetleń: 181623 0 Kategoria: Śmieszne Wyświetleń: 45952 Kategoria: Śmieszne | Komentarze: 0 | Wyświetleń: 45952 0 Kategoria: Śmieszne Wyświetleń: 81227 Kategoria: Śmieszne | Komentarze: 0 | Wyświetleń: 81227 8 Kategoria: Ciekawostki Wyświetleń: 27556 1 Kategoria: Śmieszne Wyświetleń: 103905 Tak to się robi xD Kategoria: Śmieszne | Komentarze: 0 | Wyświetleń: 103905 37 Kategoria: Śmieszne Wyświetleń: 154035 Tak powinno się kończyć każdą imprezę :) dobrym wyjściem... Kategoria: Śmieszne | Komentarze: 14 | Wyświetleń: 154035 5 Kategoria: Ciekawostki Wyświetleń: 14 Pokaz zdjęć z prelekcją o Irlandii Kategoria: Ciekawostki | Komentarze: 0 | Wyświetleń: 14 51 Kategoria: Ciekawostki Wyświetleń: 641109 136 Kategoria: Śmieszne Wyświetleń: 153033 Różne bywają przebudzenia po imprezach ^^ Kategoria: Śmieszne | Komentarze: 19 | Wyświetleń: 153033 Bieżące Maxiory
fot. Adobe Stock, Aliaksei Lasevich Gdy obudziłem się po imprezie Tomka, nie miałem pojęcia, gdzie jestem. Ani kim jest leżąca obok dziewczyna… Poszedłem do łazienki i puściłem sobie na głowę zimny prysznic. Powoli zaczęły do mnie docierać jakieś przebłyski. Kolejne kieliszki wódki, tańce na stole, w końcu podróż taksówką. No to nieźle się popisałem… Nie będzie chciała mnie znać Dziewczyna dalej spała. Poszedłem do kuchni zrobić sobie kawy. Do lodówki przypięta była laurka: „Dla cioci Zosi”. „Ale mam farta! Nie skompromituję się do reszty” – pomyślałem. Znalazłem czajnik i słoik z kawą. Po kwadransie w kuchni zjawiła się gospodyni. Nie wyglądała zbyt świeżo, ale widać było, że jak nie jest na kacu, to prezentuje się bardzo dobrze. – Cześć. Poczęstowałem się kawą, mam nadzieję, że to OK. To była wspaniała noc, Zosiu – postanowiłem zachować się jak dżentelmen. – Co? – wychrypiała dziewczyna. – Ty do mnie mówisz? Skinąłem głową. – To fajnie, ale szkoda, że nawet nie wiesz, jak mam na imię – dziewczyna zdobyła się nawet na krzywy uśmiech. Wskazałem lodówkę. – To? To od bratanka mojej współlokatorki, geniuszu. Idę spać. Dziewczyna wzięła z blatu butelkę wody i zniknęła w sypialni. Zebrałem swoje rzeczy i sobie poszedłem. Po tamtym poranku byłem pewien, że więcej tej dziewczyny nie zobaczę. „Cześć. Tu nie-Zosia z imprezy Tomka. Spotkamy się?” – dostałem esemesa dwa tygodnie później. Pomyślałem, że mój telefon mogła dostać tylko od Tomka, więc zadzwoniłem do niego wypytać o nią. – To moja siostra, debilu – oświadczył mi kumpel. – Dwieście lat temu musiałbym cię wyzwać na pojedynek za to, co zrobiłeś. Ale mamy XXI wiek, więc jej dałem twój telefon. Wiedziałem, że Tomek ma siostrę. Studiowała w Paryżu, więc nigdy wcześniej jej nie widziałem. Teraz już poczułem się jak kompletny dupek. – I co. Pewnie ci opowiedziała o moim występie u niej w mieszkaniu rano? Tomek z trudem powstrzymał się od śmiechu. – No jasne. Wiesz, jak ona cię nazywa? Sherlock. Obawiam się, że tak już zostanie. Ale chyba musiałeś coś zrobić tej nocy dobrze, skoro chce się z tobą spotkać. A, to już ci powiem, bo widzę, że nigdy nie spytasz. Monika. Moja siostra ma na imię Monika. Zadzwoniłem do niej. Umówiliśmy się w pubie. Dzielnie zniosłem wszystkie kpiny i przytyki. – Skończyłaś? Bo jak tak, to zamierzam cię pocałować – przerwałem jej w końcu. I zanim zdążyła zaprotestować, przyciągnąłem ją do siebie. Wieczór znowu zakończył się w mieszkaniu Moniki. Ale tym razem rano bardzo dobrze pamiętałem każdy szczegół nocy. Zaczęliśmy się spotykać regularnie. I poznawać. Okazało się, że Monika nie jest żadną balangowiczką. Skończyła prawo na Sorbonie i pracowała dla kilku organizacji zajmujących się prawami kobiet. Zaimponowała mi. Z jej wykształceniem mogłaby zarabiać kokosy w korporacji. Aż głupio było mi opowiedzieć o mojej pracy. Całe dnie spędzałem za biurkiem, licząc zyski międzynarodowej firmy. – Nienawidzę tego. Ale kasa jest dobra – uciąłem temat. Nie chciałem robić z siebie świętego i opowiadać, że większość pieniędzy oddaję mamie, która jest na rencie i wychowuje mojego młodszego brata. Ale okazało się, że Tomek zrobił mi już PR. – Nie bądź taki skromny, wiem, że pomagasz rodzinie. I wiem też o twoich wieczornych zajęciach. To kiedy mnie w końcu zaprosisz na koncert? No tak, grałem na basie w zespole rockowym. Założyliśmy go na studiach. I wierzyliśmy, że zrobimy karierę. Koledzy byli gotowi zaryzykować i zostać zawodowcami. Ja ich powstrzymałem. Wiedzieli, że muszę zarabiać, i nie cisnęli. Mówiłem im, żeby poszukali kogoś na moje miejsce, ale powiedzieli, że nie ma mowy. Graliśmy w małych klubach, latem czasem na niedużych festiwalach. I marzyliśmy, że kiedyś weźmiemy długie urlopy i nagramy płytę. Monika stała się naszą wielką fanką. Przychodziła na każdy koncert. Potem czekała, aż spakujemy sprzęt. I szliśmy do niej albo do mnie. Pół roku później dotarło do mnie, że jestem zakochany. I to na serio. – Monika, pójdziesz ze mną do mamy na obiad? Pora, żebyś ją poznała. I Antka – zaproponowałem. – No nareszcie, myślałam, że już nigdy nie spytasz. Że się mnie wstydzisz albo co – zawołała. Antek bał się, że teraz nie będę miał dla niego czasu Mama podała zupę i naleśniki. Jedliśmy, rozmawialiśmy, żartowaliśmy. Dopiero po godzinie zorientowałem się, że mój brat nic nie mówi. Po drugim daniu przeprosił i nie czekając na deser, poszedł do siebie. Antek miał 16 lat i był moim przyrodnim bratem. Lekarze zdiagnozowali u niego zespół Aspergera. Był ponadprzeciętnie inteligentny, ale słabo radził sobie z relacjami z ludźmi. Poszedłem za nim. – Stary, co jest? Nie polubiłeś Moniki? Antek nie umiał kłamać. – To fajna laska, ale zabierze mi ciebie. Ożenisz się, będziecie mieć dzieci i nie będziesz miał dla mnie czasu – wypalił. Jego ojciec zostawił mamę, kiedy stało się jasne, że Antoś różni się od innych dzieci. Byłem dla niego nie tylko bratem, ale też ojcem i przyjacielem. Lubił pomieszkiwać ze mną w weekendy. Nazywaliśmy to „dawaniem mamie wychodnego”. Wystraszył się, że to się teraz skończy. – No co ty gadasz, zawsze będziesz moim bratem. A w ogóle to znam Monikę bardzo krótko. Do ślubu i dzieci jeszcze bardzo daleko. Nic się nie martw. Antkowi poprawił się humor. – Szarlotka? – zapytał. Skinąłem głową. Antek spałaszował kilka kawałków ciasta. Teraz dla odmiany buzia mu się nie zamykała. Od mamy pojechaliśmy do Moniki. W nocy po raz pierwszy powiedziałem jej, że ją kocham. – Mam nadzieję, Sherlocku, że wydedukowałeś, że ja ciebie też – odwzajemniła się. Przez kolejny rok spotykaliśmy się prawie codziennie. Monika w końcu wspomniała, że może mogliśmy razem zamieszkać. Powiedziałem jej o obawach Antka. – Poczekajmy jeszcze. On w końcu dorośnie, pójdzie na studia, wtedy będzie łatwiej – prosiłem. Zgodziła się. Dwa miesiące później sprawy się skomplikowały – Nie wiem, jak ci to powiedzieć, więc powiem wprost. Jestem w ciąży – Monika stanęła w kuchni z testem w ręku. Wylałem sobie kawę na koszulę. – O rany – tylko tyle z siebie wydusiłem. Monika usiadła naprzeciwko mnie. – Wiem, że to nie jest idealny moment. I że jeszcze nigdy nie rozmawialiśmy o dzieciach, rodzinie. Ale to się dzieje. I nic na to nie poradzimy. Porozmawiajmy wieczorem, a teraz idź się przebrać, bo się spóźnisz do roboty. Nie mogłem się skupić na pracy. Rozważałem różne scenariusze. Ale żaden nie zakładał, że zostawię ją i nasze dziecko. I ja, i Antek dorastaliśmy bez ojców. Nie zrobię tego swojemu dziecku. Od tego zacząłem wieczorną rozmowę. Chciałem uspokoić Monikę, bo pewnie zamartwiała się cały dzień. – Jeszcze jestem szoku, daj mi chwilę, żebym mógł zacząć cieszyć się tym dzieckiem. I muszę porozmawiać z Antkiem. Wszystko mu wyjaśnić. Powoli. Krok po kroku. Będę na każde twoje zawołanie, ale oficjalnie na razie mieszkajmy osobno. Dobrze? Nie chcę go oszukiwać. Obiecałem też Monice, że zacznę szukać nowego mieszkania. Większego. Takiego, w którym będzie miejsce i dla dziecka, i dla Antka. – Na szczęście mądra natura dała nam na to aż dziewięć miesięcy – zażartowałem. Antek wiadomość o dziecku przyjął nie najgorzej. Opowiedziałem mu, że będzie wujkiem, że to poważna rola, krok w dorosłość. A jak go zapewniłem, że na razie dalej będę mieszkał sam, był wniebowzięty. Gorzej poszło z mamą. – Jasiek, przecież ty nie jesteś na to gotowy. I nie masz pojęcia, co to znaczy być ojcem – zaczęła. – Jak wy sobie dacie radę? – Nie zauważyłaś, że od kilku lat to ja jestem ojcem Antka? Jakoś sobie radzę. Wszystko będzie dobrze. Szczególnie jak się zgodzisz nam pomagać. – Jasne, że tak. Na długie spacery to ja się nie nadaję, ale popilnować wnuczka to jeszcze dam radę. Biegałem z Moniką na wszystkie badania. Szukałem mieszkania. Rozmawiałem z Antkiem o tym, jak to będzie, gdy urodzi się dziecko. Wydawało się, że wszystko mam pod kontrolę. Wtem pod koniec siódmego miesiąca Monika zadzwoniła spanikowana. – Janek, ja rodzę. Odeszły mi wody. Boże, to przecież za wcześnie. Ja się boję… Miałem u siebie akurat Antka. Ale nie było czasu odwozić go do mamy, a nie chciałem go zostawiać samego w takim momencie. Wskoczyliśmy w taksówkę. Po półgodzinie byliśmy w szpitalu. Bartek urodził się godzinę później. Był taki malutki. Dostał 6 punktów i trafił do inkubatora. – To silny chłopak, da radę – uspokajali nas lekarze. Dopiero gdy Monika zasnęła, przypomniałem sobie o Antku. Siedział spokojnie w poczekalni. – Hej, już po wszystkim. Jesteś wujkiem. – Stryjkiem – poprawił mnie brat. Oczywiście miał rację. – Chcesz go zobaczyć? Poszliśmy na oddział noworodków. Pokazałem Antkowi Bartka przez szybę. – Jest teraz bardzo malutki. Będę musiał poświęcić mu trochę czasu, żeby wyrósł na porządnego faceta. Wiesz, co to oznacza? Że musisz zaopiekować się mamą. Teraz to będzie twoje zadanie. Zgoda? Antek spojrzał na mnie poważnie i przybił mi piątkę. Uwierzyłem, że wszystko będzie dobrze. Jak mój brat wydoroślał! Bartek wyszedł ze szpitala dwa miesiące później. Wyglądał już jak normalny niemowlak – tłuściutki i różowiutki. Monika zamieszkała z nim u rodziców. Ja urządzałem mieszkanie. Antek po tamtej nocy w szpitalu naprawdę spoważniał. Okazało się, że niepotrzebnie z mamą traktowaliśmy go ciągle jak dziecko. Dałem mu hasło do konta mamy w banku – ona słabo radziła sobie z elektroniką. Gdy po raz pierwszy zapłacił za czynsz i prąd, był bardzo dumny z siebie. Od tej pory przekazywałem mu coraz więcej obowiązków i wywiązywał się z nich bez zarzutu. Nowe mieszkanie pokazałem mu dopiero, gdy było już urządzone. Najpierw pojechałem po Monikę i synka. Bartek zdążył już dostać tyle prezentów, że część gratów musiał wieźć swoim autem Tomek. Wprawdzie Monika sama akceptowała każdą moją decyzję, ale całość zobaczyła tego dnia po raz pierwszy. – Jest pięknie. Myślę, że będziemy tu szczęśliwi – zawyrokowała. Wieczorem do naszego mieszkania przyjechali mama i Antek. – Rozkłada się? – mój brat zaczął przyglądać się kanapie w salonie. – Bo tak to trochę mi będzie niewygodnie. – Rozkłada, ale nie będziesz musiał tego sprawdzać – oświadczyłem. Złapałem brata za rękę i zaprowadziłem na koniec korytarza. – Tadam – otworzyłem drzwi. Antek nie mógł uwierzyć, że w naszym nowym mieszkaniu będzie miał własny pokój. Na ścianach rozwiesiłem plakaty ze zdjęciami jego ulubionych koszykarzy z NBA. Na biurku stał wielki monitor gotowy, żeby podłączyć do niego laptopa. – A łóżko się rozkłada, gdybyś chciał kiedyś zaprosić na noc kolegę. Chcesz je wypróbować już dziś? Antek spojrzał pytająco na mamę. Skinęła głową. Potem na Monikę: – Naprawdę mógłbym, nie będę przeszkadzać? – Jasne, że nie. To jest twój pokój i twoje mieszkanie – uśmiechnęła się. – A to są twoje klucze – zakończyłem temat. Mało spaliśmy tej pierwszej nocy w naszej wspólnej sypialni. Rozmawialiśmy. – Przyszłoby ci do głowy, jak siedziałem wtedy w twojej kuchni i próbowałem sobie przypomnieć, jak się tam znalazłem, że za dwa lata będziemy rodziną? – zapytałem, wtulając twarz we włosy Moniki. – No jasne. Od razu uznałam, że jesteś doskonałym materiałem na męża. Taki odpowiedzialny, poważny… – Zaraz, zaraz. Na męża powiedziałaś? Czy ty mi się właśnie oświadczyłaś? – No wiesz. Ludzie się zakochują, idą do łóżka, wspólnie zamieszkują, biorą ślub i mają dzieci. U nas wszystko było w innej kolejności, ale ten jeden krok nam jeszcze został. To co? W Boże Narodzenie? Zrozumiałem, że Monika ma już wszystko zaplanowane. Moja zgoda nie była jej do niczego potrzebna! Czytaj także:„Przyszli teściowie córki śpią na forsie i obnoszą się z tym. Utarłam im nosa”„Imponowali mi bogaci mężczyźni, uprawiałam seks za pieniądze. Zaszłam w ciążę, gdy miałam 17 lat i nie wiedziałam z kim”„Siostra ze szwagrem co roku wpraszali się do nas na urlop, oczywiście za nic nie płacąc. W końcu mój mąż obmyślił plan…”
W tym artykule wyjaśniam, kiedy zadzwonić do nowo poznanej dziewczyny, jeśli szukasz stałej, wartościowej dziewczyny do związku i nie chcesz tracić czasu na toksyczne, obrażalskie wariatki oraz dziewczyny, które są zakompleksione i potrzebują 1000 zapewnień dziennie o Twoim uczuciu. Oto dlaczego zaczekanie dłużej od pozostałych facetów zanim zadzwonisz pozwala wyeliminować toksyczne kobiety oraz odróżnić się od gromady napalonych na wartościową dziewczynę facetów… Kiedy zadzwonić do nowo poznanej dziewczyny? *** PYTANIE CZYTELNIKA *** Paweł, piszesz w swoim artykule: “Zachowuj się jakbyś miał się nigdy do niej nie odezwać??? Zadzwoń dopiero za 5 dni (nie dzwoń w piątek ani sobotę)???” To ma być żart? Stary, czy Ty myślisz, że taka laska nie ma nic lepszego do roboty tylko czekać aż jakiś nowopoznany koleś w końcu zdecyduje się do niej odezwać? Zejdź na ziemię Paweł. Atrakcyjne kobiety mają znacznie większy wybór. Zresztą to jest moim zdaniem podcinanie sobie jaj. Pewny siebie facet wie, czego chce i nie boi się tego sobie wziąć. I nie musi w tym celu stosować jakiś tanich sztuczek, żeby ona pomyślała, że on jest “tajemnicą”. Takie zgrywanie tajemniczego na początku znajomości to prowadzi donikąd, ponieważ ona też nie chce tracić czasu na gościa, który nie wie, czego chce albo brak mu jaj by okazać zainteresowanie w męski sposób. Sam się o tym przekonałem niestety na własnej skórze. Takie gierki to dziecinada, która zadziała może w liceum. No chyba, że trafi Ci się dziewczyna, która się od razu zakocha i będzie czekać z utęsknieniem na telefon od Ciebie, ale ja bym raczej takiej zdesperowanej niuni nie chciał. Nie widzę problemu żeby umówić spotkanie twarzą w twarz od razu, a najlepiej to od razu ją gdzieś zabrać, jeśli jest taka możliwość. Pozdro! Mariano >>>MOJA ODPOWIEDŹ: Hej Mariano! Tak, atrakcyjna kobieta ma ogromny wybór i 9 na 10 nowo poznanych facetów zadzwoni lub napisze do niej w ciągu 2 do 3 dni. Jest to dla niej boleśnie nudne i przewidywalne! Każdy facet tak się zachowuje. Po drugie kobiety najbardziej narzekają na to, że facetom za bardzo się spieszy i robią wszystko zbyt wcześnie i za szybko. Dlatego zaczekanie 5 dni jest zupełną odwrotnością bycia desperatem, który napisze do niej sms’a godzinę po zabraniu jej numeru telefonu, ponieważ on tak bardzo boi się, że ona o nim zapomni. Biedny… jest tak niepewny siebie, że cały drży, że kobieta o nim zapomni w ciągu zaledwie 5 dni, więc musi jak wszyscy przewidywalni faceci zadzwonić najpóźniej po 2 do 3 dniach. Nie ma odwagi ani samokontroli, żeby dać kobiecie się pozastanawiać, która jest w kolejce do spotkania i jak bardzo jest zajęty. Taki okres czekania z pierwszym telefonem jest niestety nie do przełknięcia dla większości facetów. Po trzecie… Zaczekanie 5 dni z pierwszym telefonem świetnie eliminuje (tak, eliminuje) 3 rodzaje toksycznych kobiet: zakompleksiona dziewczyna, która będzie w związku potrzebować 10 000 000 zapewnień o Twoim uczuciu i 1000 razy dziennie “kocham Cię” lub “wcale nie jesteś gruba” oraz będzie dzwonić po 3 razy dziennie i pytać, co robisz… Taka dziewczyna po 5 dniach milczenia z Twojej strony zwątpi w Twoje zainteresowanie i się podda. I bardzo dobrze! drugi typ to “profesjonalna randkowiczka” (około 2 na 5 ładnych kobiet), która chodzi na randki dla sportu nawet z facetami, którzy kompletnie się jej nie podobają. Taka dziewczyna po 5 dniach w ogóle o Tobie zapomni albo nie będzie się jej chciało przyjść na randkę. trzeci typ to kontrolująca wariatka lub feministka, która chce rządzić facetem i znać jego każdy następny ruch. Taka dziewczyna obrazi się, jak w ogóle miałeś czelność czekać 5 dni zanim zadzwonisz. Natomiast dziewczyna, której rzeczywiście się spodobałeś zwiększy tylko zainteresowanie Tobą przez te 5 dni. Skoro jej się podobasz to zacznie działać wyzwanie, niedostępność, nieprzewywalność i ona będzie rozmyślać, dlaczego jeszcze się nie odezwałeś oraz z iloma innymi dziewczynami możesz się w tym czasie widywać. Po drugie odróżnisz się od gromad napalonych despertów, którzy piszą do niej “tylko” jednego sms’ka dziennie lub dzwonią i chcą z nią umówić spotkanie na ten sam dzień, w którym dzwonią, pokazując, że nie mają nic innego do roboty. Podsumowując: Zaczekanie 5 dni zanim zadzwonisz pozwala wyeliminować na samym starcie: profesjonalne randkowiczki kontrolujące obrażalskie feministki i zakompleksione Od dziewczyn, które mają: zdrowe poczucie własnej wartości rozumieją to, że mogłeś być zajęty mają swoje życie są rzeczywiście Tobą zainteresowane i na dodatek ucieszą się maksymalnie, gdy w końcu do nich zadzwonisz. Będą stęsknione i z większym entuzjazmem zgodzą się na spotkanie niż gdybyś próbował z nimi ustalić od razu spotkanie podczas pierwszej rozmowy zapoznawczej i zabił całe wyzwanie i nieprzewidywalność. Zrozumiałe jest, że czekanie 2 tygodnie lub miesiąc to chamstwo, ale 5 dni to jest nic. Czytelniku, miej jaja i wytrzymaj 5 dni (nie dzwoń w piątek ani w sobotę). Mariano – jeżeli Twoim celem jest jakakolwiek randka z jakąkolwiek kobietą, byle się spotkać z kobietą, to nie stosuj się do tej zasady, ponieważ rzeczywiście zaoszczędziłbyś sobie bardzo wiele czasu, pieniędzy i energii na randki z “Panią niewłaściwą”, a tego byś chyba nie chciał. W kursie “Jak Zdobyć Dziewczynę W 12 Randek” dowiesz się dokładnie jak randkować z kobietą spotkanie po spotkaniu, aby zdobyć wartościową dziewczynę do stałego związku, a uniknąć toksycznej kobiety, z którą tylko byś cierpiał. Nie zwlekaj i zdobądź kurs na stronie: Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe: Rating: (2 votes cast)Poszukiwano:jak zagada do dziewczyny w szkolekiedy zadzwonić do dziewczynypo ilu dniach zadzwonić do dziewczynypo jakim czasie odezwac sie do dziewczynykiedy zadzwonić do nowo poznanej dziewczynyPodobne wpisy:
Trening dzień po imprezie Temat Trening dla początkujących PRO Witajcie, wczoraj trochę popiłem - nie dużo (2 piwa i setka). Dziś kaca nie mam, czuję się dobrze. Czy alkohol może jeszcze jakoś popsuć dzisiejszy trening czy powinienem już być ''czysty" ? Odpowiedzi: 8 Ilość wyświetleń: 1252 Data: 3/9/2019 11:50:56 AM Liczba szacunów: 7 Witam. Panowie jest taki problem.. Wczoraj miałem iść do baru na soczek a zakończyło się na tym że schlałem się w trupa i nie wróciłem do domu o własnych siłach Dzisiaj rano oczywiście kac, niesamowity ból głowy no i NIE MOGE jeść. Co nie zjadłem to odrazu mnie zwróciło. Nawet rosół nie pomógł. Teraz już kac przeszedł i głowa nie boli ale nadal [...] Odpowiedzi: 5 Ilość wyświetleń: 1813 Data: 11/7/2010 5:33:04 PM Liczba szacunów: 1 Witam, wczoraj miałem impreze urodzinową kolegi, trochę popiliśmy. Dzisiaj czuję się dobrze, kaca nie ma no i chcieliśmy iść na basen , wyluzować się trochę, sauna jacuzzi wiadomo.. i teraz pytanie. Czytałem, że sauna "na kacu" nie jest dobrym rozwiązaniem bo może być nawet śmiertelna z powodu odwodnienia... Czy jeżeli nie mam kaca, wypiję z 1-2h [...] Odpowiedzi: 3 Ilość wyświetleń: 3044 Data: 2/21/2013 3:31:18 PM Liczba szacunów: 0 Białko a alkohol ??? Post Odżywki i suplementy PRO Moze wyda wam sie to dziwne i wielu z was w to nie uwiezy ale majac hmm 17 lat pilem regularnie tydzien w tydzien bardzo duze ilosci wodki (rzedu 0,5 ; 3/4 ; a czasami dochodzac nawet do 1 litra wodki na główke(soplicy). PS: pozdrawiam Melona Przez rok skoczylo mi 10 kg 34cm jak zaczynalem w lapie poszlo na 42cm nie biorac zadnych pigulek [...] Odpowiedzi: 22 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 11/19/2003 11:49:57 AM Liczba szacunów: 0 1 piwo a budowanie masy. pomocy Post Odżywianie i Odchudzanie PRO wóka ma więcej % więc działa zapewne bardziej katabolicznie od piwa, oczywiście dużo zależy od ilości. Ja ostatnią z koleżanką wypiłem 2 browce i co ? żyje , masa czy siła nie spadła. Znam niektórych co biją rekordy dzień po imprezie. Co nie oznacza, że polecam picie bo nie polecam i jest ono największym wrogiem dobrej sylwetki. Ale to było pisane [...] Odpowiedzi: 32 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/16/2007 12:28:06 PM Liczba szacunów: 0 1 piwo a budowanie masy. pomocy Post Odżywianie i Odchudzanie PRO Każdy organizm reaguje inaczej na alkohol. Często na następny dzień po imprezie kiedy masz trening siła opada lekko. Alkohol ścina białko i odwania organizm. Jeśli troche wypijesz nieopadniesz ale jeśli się to będzie powtarzać to rezultaty będą piwka sobie nie załuj,człowiekiem jestes przeciez napic sie,trzeba od czasu do czasu :) Odpowiedzi: 32 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/13/2007 12:00:52 PM Liczba szacunów: 0 Kawa czy herbata część I Post Odżywianie i Odchudzanie [...] Ale jaka blondyne!!! Mówie Wam!!! Karaiby, slonce, plaza, Bacardi...! Ostatnio ladne dziewczyny sie do mnie tak usmiechaly, gdy przytaszczylem do akademika, na drugi dzien po imprezie, skrzynke zimnego piwa. Ale to bylo 10 lat temu... Ta jednak usmiechala sie do mnie przyjaznie nawet bez piwa. Jakas taka znajoma mi sie przez chwile [...] Odpowiedzi: 63480 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 9/14/2005 10:42:27 AM Liczba szacunów: 0 Zależy od Ciebie, zdania są podzielone, jedni nie radzą iść na siłownie w dniu picia oraz w dniu po piciu, inni za to chodzą w dniu picia i nie narzekają, jeszcze inni biją rekordy siłowe w dzień po imprezie więc ciężko mi odpowiedzieć na twoje pytanie jednoznacznie. Ja osobiście ćwicze, trzymam się planu, staram się zjeść ze dwa posiłki między [...] Odpowiedzi: 281 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 4/9/2009 10:28:53 PM Liczba szacunów: 0 jak wziąłeś Electroactive będziesz zadowolony mega, zwłaszcza na 2 dzień po imprezie :)) Odpowiedzi: 667 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 1/10/2014 11:19:36 PM Liczba szacunów: 0 Nie należę do żebraków - wole sam na to zarobić, ale wtedy nie jest jak z pieniędzmi z kieszonkowego, że wydajesz na coś na co masz ochotę w moment, więc zastanawiasz się bo zawsze może przydarzyć się sytuacja, że czegoś innego będziesz bardziej potrzebował, albo...bardziej chciał };-) No i nie mam sylwetki jak Sergi Constance, a oni takim kasę [...] Odpowiedzi: 6321 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 3/19/2016 1:42:51 AM Liczba szacunów: 0 [...] że duży spadek cukru we krwi może coś takiego spowodować. Do dziś nie wierzyłem, że w połowie treningu może nagle zabraknąć sił :P Trening mimo wszytsko dokończyłem i gdzieniegdzie dołożyłem nawet nieco obciążenia. Także staram sie realizowac plan cotygodniowego progresu. Po wszystkim 15min interwałów na bieżni - dały popalić :P Kolejny [...] Odpowiedzi: 144 Ilość wyświetleń: 9628 Data: 1/10/2015 8:34:48 PM Liczba szacunów: 0 Bardzo ładnie to wszystko wygląda. Jak widać trzymanie się planów popłaca. Tak trzymaj i powoli do celu :-) Dziękuję Dobry miesiąc Ruski, jak oceniasz jaki wpływ na to jak to Twoja małżonka ujęła ładne chudnięcie ma bieganie? Na pewno liczy się wszystko, dieta jak najbardziej to czynnik główny, ale przy własnie siedzącym trybie teki ruch jak [...] Odpowiedzi: 730 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 10/9/2017 11:46:56 AM Liczba szacunów: 0 dzien po imprezie jest tak po***any... Odpowiedzi: 9239 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 9/2/2006 5:54:01 PM Liczba szacunów: 0 Mnie cały czas łapała retencja po ładowaniach na śmieciach, zresztą sam pamiętasz, bo o tym pisałem, ale już pon-wtorek wszystko wracało do normy. Najlepsza krata na brzuchu i tak zawsze się trzyma dzień po imprezie Odpowiedzi: 3001 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 6/14/2011 9:07:08 PM Liczba szacunów: 0 r. DNT Dawno mnie tu nie było. Przyznam, że ostatnie 3 dni dietowo były słabe, dzień po imprezie nie miałem na nic siły i przez cały dzień wjechały wafle ryżowe itp plus gyros. Ogólnie mało zjadłem wtedy. Na szczęście w kolejnym dniu było już lepiej. Postanowiłem, że od poniedziałku robię tygodniową przerwę od siłowni, czas na [...] Odpowiedzi: 1928 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 3/3/2014 9:42:42 AM Liczba szacunów: 0 Dobrze zjeść przed, po i dzien po imprezie, zeby nie głodowac.. Odpowiedzi: 1068 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 11/20/2010 5:17:09 PM Liczba szacunów: 0 Dużo racji macie panowie. Zdecydowałem się na CBL, bo zauważam, że węgle przed treningiem mnie lekko zmulają, a po nim mogę sobie pozwolić na pyszności, których prawie w ogóle nie jem. Co do ilości ww chyba się zgodzę, na mnie są to chyba za duże. Teraz w weekend trochę popłynąłem i dzień po imprezie było spoko, zjadłem jajecznicę i nie [...] Odpowiedzi: 1928 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 9/7/2014 5:46:47 PM Liczba szacunów: 0 To też jest metoda. Tylko wiesz, palenie na imprezie wiąże się też z tym, że będziesz miał kaca papierosowego i chęć zapalenia dzień po imprezie... Odpowiedzi: 3000 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/17/2008 3:17:08 PM Liczba szacunów: 0 Trochę nie robiłem wypisek, bo nie miałem kiedy. Wyciskanie leżąc: T1 = 50x5 / 50x5 / 50x5 / 50x5 T2 = 55x5 / 55x5 / 55x5 / 55x5 T3 = 60x5 / 60x5 / 60x5 / 60x5 T4 = 60x5 / 60x5 / 60x5 / 65x3 Wyciskanie hantli skos górny: T1 = 48x5 / 48x5 / 48x5 / 48x3 T2 = 48x5 / 48x5 / 48x5 / 48x5 T3 = 48x4 / 48x5 / 48x4 / 48x5 T4 = 50x3 / 50x3 [...] Odpowiedzi: 602 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 6/19/2011 5:01:01 PM Liczba szacunów: 0 no w końcu trzeba się wziąć do treningu, bo znowu musiałem przełożyć. od pierwszego dzień w dzień planuje wytrzymać jak najdłużej, progresja powolna więc nie powinienem się wypalić, zwłaszcza, że kalorii będzie mało. jak zejdę do 60 kg to będzie gites. czyli jakieś 6-7 kg mi zostało. czyli w ten dzień po imprezie od 1 zaczynam, już pierś kupiłem [...] Odpowiedzi: 3001 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 12/31/2014 1:05:26 PM Liczba szacunów: 0
O JEDZENIU Kulinarne pomysły do wykorzystania w imprezowym celu starałem się dobrać w taki sposób, by ich przygotowanie nie wymagało użycia składników trudno dostępnych o tej porze roku albo, ewentualnie, by składnik trudniej dostępny łatwo można było zastąpić innym. Przepisy na poszczególne dania proponowane poniżej znajdziesz w oraz w serwisie FACET I KUCHNIA. O PICIU Jak uniknąć "syndromu dnia poprzedniego"? Syndrom dnia poprzedniego to nic innego jak zestaw objawów picia niezgodnie z możliwościami własnego organizmu: należą do nich w szczególności bóle głowy, mdłości, nadwrażliwość na światło i hałas, odwodnienie i ogólne osłabienie. Alkohol wchłania się do krwi szybko. Już w kilka minut po wypiciu można go wykryć w organizmie. Z tego względu warto przyswoić sobie kilka prostych zasad, dzięki którym "dzień po" przeżyjesz w lepszym stanie. 1. PIJ NIE TYLKO ALKOHOL Najważniejsza rzecz, to pamiętać o regularnym nawadnianiu organizmu. Alkohol odwadnia, a - upraszczając - im mniej wody w organizmie - tym większy później ból głowy. Nie ograniczaj się więc tylko do picia alkoholu, pomiędzy procentowymi drinkami sięgaj po wodę albo ewentualnie soki lub bezalkoholowe drinki. Unikaj izotoników. 2. DUŻY MOŻE WIĘCEJ, MAŁY MUSI UWAŻAĆ Organizm o mniejszej masie może przyswoić mniej alkoholu. To dlatego, co do zasady, kobiety upijają się szybciej od mężczyzn. Jeśli ważysz niewiele, dopasuj ilość wypitego alkoholu do możliwości swojego organizmu. Waga nie jest jednak jedynym czynnikiem, który wpływa na tempo upijania się. Spore znaczenie ma też metabolizm (szybki albo spowolniony), przyjmowane leki, ogólna kondycja, poziom odwodnienia, a także to, czy i co je się podczas imprezy. 3. JEDZ Przed imprezą albo na imprezie, ale przed pierwszymi drinkami, warto coś zjeść. Najlepiej, by był to posiłek zawierający wapń, białko lub tłuszcze. Przekąski powinny być w miarę lekkie, ale jednocześnie pożywne, ponieważ odpowiednio dobrane jedzenie spowalnia wchłanianie alkoholu do krwi (czyli - proces upijania się). Picie na pusty żołądek może sprawić, że skończysz zabawę zanim na dobre ją zaczniesz. Dobrze sprawdzą się tłuste ryby, mięso, nabiał, jajka, pikle. PRZEPISY WYTRAWNE Śledziowa terryna z cebulką Terryna ze śledzi z cebulką, fot. Grillowany ananas z szynką serrano Grillowany ananas w szynce, fot. Domowe frytki z batatów (bataty możesz zastąpić zwykłymi ziemniakami) Domowe frytki, fot. Kurczak z ananasem Kurczak z ryżem i ananasem, fot. Kanapka w słoiku Nietuzinkowa kanapka w słoiku, fot. Chipsy z batatów lub ziemniaków Zdrowe domowe chipsy, fot. Orzechowa carbonara Carbonara z orzechami, fot. Bruschetta z persymoną czyli zimowa wersja włoskiej grzanki Bruschetta z persymoną, fot. Sałatka z szynką i owocami Sałatka z szynką, serem i owocami, fot. Makaronowa sałatka z łososiem Sałatka z łososiem, fot. Wołowy gulasz Gulasz z wołowiny, fot. Kanapki z łososiem Kanapka z gravlaxem czyli łososiem po szwedzku, fot. Pizza z dowolnymi dodatkami i w dowolnym kształcie - np. z ziemniakami, z dynią, z winogronami Klasyczna włoska pizza z ziemniakami, fot. Pizza z dynią, mozzarellą i papryką, fot. Pizza z winogronami, fot. Zapiekane jajka z szynką Zapiekane jajka z szynką, fot. Makaron z ricottą i warzywami Makaron z ricottą i warzywami, fot. Placki ziemniaczane Placki ziemniaczane, fot. Zupa z soczewicy z kiełbasą Zupa z czerwonej soczewicy, fot. Deska serów Deska serów, fot. Kanapki z serem i grillowaną gruszką Kanapki z gruszką, fot. Cykoria z boczkiem i ziemniakami Cykoria z boczkiem i ziemniakami, fot. Sezamowe paluszki z ciasta francuskiego Sezamowe paluszki z ciasta francuskiego, fot. PRZEPISY SŁODKIE Owocowa margarita - z moreli albo z truskawek (możesz użyć tu dowolnych mrożonych owoców albo na przykład mieszanki owoców leśnych) Morelowa margarita, fot. Margarita truskawkowa, fot. Cytrusowe martini Cytrusowe martini, fot. Zapiekane daktyle Zapiekane daktyle, fot. Trufle z suszonych owoców Trufle z suszonych owoców, fot. Domowe pralinki czekoladowe Pralinki czekoladowe, fot. Krem czekoladowy z białym winem (tu: riesling) Krem czekoladowy z winem, fot. Ciasto z kaszy jaglanej Ciasto z kaszy jaglanej z bakaliami - bez pieczenia, fot. Pijane kubiki kawowo-czekoladowe Kubiki czekoladowe z alkoholem, fot. Lekkie zimowe trufle bez czekolady Trufle ze śliwką bez czekolady, fot. Deser z ricotty z galaretką z czerwonego wina Galaretka z ricotty i czerwonego wina, fot. Grzaniec Grzaniec z pomarańczą, fot. Sałatka owocowa Sałatka owocowa, fot. Pomarańczowy koktajl z calvadosem (calvados możesz zastąpić wódką) Koktajl pomarańczowy z wódką, fot. Orzechowy krem czekoladowy z rumem Orzechowy krem czekoladowy z rumem, fot.
dzień po imprezie dziewczyny